Cichociemni w natarciu. Biogramy niezwykłych żołnierzy

Jeszcze nie tak dawno na temat cichociemnych nic nie było wiadomo. Mimo że było tych najdzielniejszych żołnierzy Armii Krajowej trzystu szesnastu, był to temat tabu. Elita oficerów-skoczków do okupowanego kraju.

Pierwsze nieśmiałe wzmianki o nich napisano w latach 60. w książce z serii „żółtego Tygrysa” pt. „Cichociemni”. Co ciekawe, ten „Tygrys” miał tyle wspólnego z cichociemnymi, co ja z „Królową Śnieżką” (czyli prawie nic). Zapewne ktoś miał dobry zamiar, ale istniała cenzura.

Nastąpiła długa przerwa i w końcu Jędrzej Tucholski napisał wydaną przez PAX – dzisiaj już kultową – książkę pt. „Cichociemni”. Dobrze, że ta jaskółka poczyniła wiosnę, ale to także nie było wystarczające. Znowu do głosu doszła cenzura, układy itd. Jednak pomalutku zaczął ruszać nurt wspomnieniowy. Przemysław Bystrzycki napisał doskonałą biograficzną powieść pt. „Znak cichociemnych”. Kolejny swoje wspomnienia zaprezentował Jan Szatsznajder w publikacji pt. „Cichociemni z Polski do Polski”.

Właśnie te książki, jak i wiele innych, były krokami do przełamania tabu. Jednak ostatecznie do jego przezwyciężenia przyczyniło się pojawianie się w księgarniach takich tytułów jak: „Uparci” Ryszarda Naruszewicza czy pierwszego tomu „Słownika bibliograficznego cichociemnych” Krzysztofa A. Tochmana, opublikowanego w 1994 roku. To było to!!! Ostatni, czwarty tom słownika wydano w 2011 roku.

Tochman wie, o czym pisze

Krzysztof A. Tochman to wybitny specjalista w tej dziedzinie. Śmiem twierdzić, że nie ma lepszego w Polsce! Nikt – oprócz niego – do dnia dzisiejszego nie pokusił się o napisanie trzystu szesnastu biogramów tych wybitnych żołnierzy AK. Wielu z żyjących jeszcze cichociemnych zna osobiście. Przykładami są legendy cichociemnych: A. Boryczka „Brona”, B. Konik „Sikora”, B. Czepczak-Górecki „Zwijak”, P. Bystrzycki i wielu innych.

Tochman to największy specjalista od cc, to „profesor” tego tematu. Jego wypracowana metoda badawcza pozwoliła na pełną prezentację losów wysyłanych do okupowanego kraju spadochroniarzy. Stanowi ona też jego znak firmowy. Czytając jego książki nie tylko poznajemy losy tych najdzielniejszych żołnierzy, ale uczymy się też kunsztu literackiego.

Zachęcam do poznania tej literatury

Pisząc te słowa miałem także swoje „pięć minut”, gdyż sam znałem kilku cichociemnych, rozmawiałem z nimi i pisałem o nich. Znam temat od kuchni i wiem, że wart jest uwagi, dlatego zachęcam do tej ważnej lektury czytelników, nie tylko tych „poczytalnych”.

„Filozof poczytalny”

This entry was posted in Autorzy, Recenzje and tagged , , . Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>