William Faulkner, Absalomie, Absalomie… [recenzja]

„Faulkner to bóg” – powiedział Jean Paul Sartre o twórczości największego amerykańskiego pisarza od czasów Hermana Melville’a. Opinia francuskiego giganta intelektu i filozofa, który czytał rocznie do trzystu książek, powinna być wystarczająca do zobrazowania potęgi słowa, jaką włada Faulkner.

William Faulkner zyskał zasłużoną sławę dopiero po otrzymaniu Literackiej Nagrody Nobla w 1949 roku, chociaż już od napisania Wściekłości i wrzasku (1929), podwalin pod budowany przez całe swoje życie świat zamknięty w mitycznym hrabstwie Yoknapatawpha, zyskał sobie przychylność krytyki. Jego najdoskonalszym dziełem jest z pewnością Absalomie, Absalomie… (1936), którego tytuł odwołuje się do biblijnych słów Dawida w odpowiedzi na wiadomość o śmierci swego syna: „Synu mój, Absalomie! Obym to ja był umarł zamiast ciebie!” (2 Sam 18, 33). Strona za stroną poznajemy kilka opowieści różnych osób, które tworzą koncentryczne kręgi z osobą Thomasa Sutpena tkwiącą w samym środku historii zagłady jego rodu i upadku Południa.

Południe widziane oczami Faulknera jawi się jako piekło na ziemi, ale ma w sobie coś z jego okrutnego piękna. Z początku chaos przekazywanej z różnych perspektyw historii, inwersja czasowa, skomplikowany szyk zdań i pewien egoizm twórczy sprawia, że trudno zorientować się, o czym właściwie mowa. Pisarz maluje przed nami obraz wszystkimi odmianami czerni, choć nie ma tu wilkołaków, demonów i sił paranormalnych – skóra cierpnie od wszystkich opisywanych okrucieństw. Zło ma tu różne oblicza, poprzez rasizm, zimną pogardę dla życia, arogancję, przemoc, kazirodztwo, mord i gwałt, autor wyraża wszystko to, czego tak naprawdę być nie powinno. Faulkner doszukuje się prawdziwych przyczyn upadku Konfederacji i przedstawia je nam za pomocą jednego z najpiękniejszych literackich języków w historii XX wieku.

Równie wartościowym, co snuta fabuła, jest misterna konstrukcja i styl utworu, który stawia czytelnika Absalomie, Absalomie… w elitarnej grupie koneserów literatury.

This entry was posted in Autorzy, Recenzje and tagged . Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>