Trudna sztuka transla…przekładu

Niedawno pojawił się wpis o dziejowej misji polonistów i o walce o czystość języka ojczystego. Dziś słów kilka o translacji. A przepraszam, przecież jest polski odpowiednik, może trochę „szeleszczący”, ale polski – przekład. Tak więc dziś o przekładzie.

Ile razy zdarzyło wam się czytać książkę dobrego zagranicznego autora, o ugruntowanej już u was pozycji i nie mogliście przebrnąć przez kolejne strony? Niby fabuła ciekawa, niby postacie rewelacyjne a jednak coś zgrzyta. To coś, to język utworu. Zdania są albo chaotyczne, albo „kanciaste”, dialogi płytkie, a dobór słownictwa zakrawa na groteskę . Ja zawsze zaczynam się zastanawiać w tym momencie, czy to autor miał gorszy dzień, kiedy zabrał się do pisania, czy to tłumacz go tak bardzo skrzywdził. I nie mówię tu wcale o jakiś mało znanych autorach, czy tłumaczach – choć wtedy sytuacja jest bardziej prawdopodobna – ale o poczytnych twórcach, jak Stephen King. Zdarza się, że z niecierpliwością oczekuję na jakieś książki. Recenzje są znakomite, zaczynam czytać i pojawia się właśnie ten zgrzyt. Jeśli mam możliwość – sięgam po oryginał i porównuję z polskim przekładem, czasem jest to jednak trudne lub nie możliwe.

Nie chcę tu wskazywać konkretnych tłumaczeń, czy raczej anty-tłumaczeń, bo nie taki jest cel tego wpisu. Pokuszę się jednak o przywołanie genialnego Juliana Tuwima, który chyba nie ma sobie równych w przekładach zagranicznej poezji na nasz trudny przecież ojczysty język. Drugim przykładem, może nieco bardziej kontrowersyjnym jest seria książek o Harrym Potterze. I można się spierać na ile są to dobre książki, jednak nie można im odmówić rewelacyjnego tłumaczenia, pełnego fantazji i inteligentnego poczucia humoru, doskonale oddającego klimat fantastycznego świata akcji utworu.

This entry was posted in O książkach ogólnie and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>