Tajemnice Rzeki Śmierci [recenzja]

Męska przyjaźń nie zna granic, ale kiedy zostanie zdradzona, zemsta będzie okrutna. Kiedy z nieznanych powodów multimilioner o niejasnej przeszłości postanawia zaryzykować wszystko – z życiem swoim i najbliższych współpracowników włącznie – i wyrusza przez dżunglę zamieszkiwaną przez wrogie plemiona dzikich Indian w poszukiwaniu zaginionego Złotego Miasta, można się domyślać, że nie chodzi mu tylko o skarb. A kiedy z równie nieznanych powodów zaprowadzić go tam postanawia Jack Hamilton – najlepszy  znawca dżungli i jej mieszkańców, o szemranej reputacji – można być pewnym, że złoto to najmniej ważny powód tej śmiertelnie niebezpiecznej wyprawy.

Eldorado,  greckie złoto i naziści

Co takiego pragną znaleźć mężczyźni i co znajdą? Czy krwiożercze Dzieci Słońca naprawdę pilnują Złotego Miasta? I gdzie się podziało skradzione pół wieku wcześniej przez hitlerowskiego generała von Manteuffel’a z greckich monastyrów?

Rzeka śmierci Alistaira Maclean’a to doskonały kryminał z akcją wartką jak nurt Rio da Morte, którą spławią się bohaterowie. To opowieść o zdradzie, nienawiści i zemście. Tylko kto kogo nienawidzi? Ciekawa interpretacja historycznych faktów przemieszana z legendami . I – niespodzianka! – znów polski akcent.

This entry was posted in Recenzje and tagged , , , . Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>