Serce z kamienia, człowiek z lodu [recenzja]

Rok przed przeczytaniem książki widziałam film dokumentalny o seryjnym mordercy. Sama nigdy bym tej produkcji nie obejrzała, ale zostałam posadzona przed komputerem i namówiona do oglądania. Temat banalny, ale jak to bywa z banalnościami, są one wierzchnią pokrywą dla intrygującego i zaskakującego wnętrza.
Film okazał się interesującym preludium do całej historii, którą można poznać w książce Philipa Carlo o wiele mówiącym tytule Człowiek z lodu.

Po kilku pierwszych stronach nawet chciałam zrezygnować – co rzadko mi się zdarza, obawiając się natłoku brutalności, jednak podjęłam się brnąć dalej i bardzo się opłaciło.

Książka jest opowieścią o seryjnym, amerykańskim mordercy polskiego pochodzenia, jednym z najbardziej efektownych i skutecznych. Gwieździe kryminalnego światka drugiej połowy zeszłego wieku.

Richard Kuklinski, bo o nim mowa, przebywając w więzieniu, co, jak można się domyśleć było nieuniknioną konsekwencją jego życiowych decyzji, pozwolił sobie opowiedzieć historię swojego życia, opisując niejednokrotnie najdrobniejsze szczegóły. Był człowiekiem bardzo nieufnym i zamkniętym w sobie, co czyni tę historię tym cenniejszą.

Poza opisem jego dzieciństwa, działań w branży „myśliwskiej” oraz struktury mafijnej, możemy poznać jego wnętrze, niezwykle dziwne, mroczne, ale, i o dziwo, zaprawione ciepłem. Był niezwykłym dżentelmenem, broniącym słabszych, bynajmniej nie na pokaz, ale z potrzeby… serca?

Richard zastanawia się niejednokrotnie skąd w nim taka pustka, brak tych wszystkich uczuć, które w wieku dojrzałym zaczął dostrzegać u innych ludzi, a co uczyniło go niepodważalnym fachowcem w swojej „branży”. Na postawioną przez psychiatrę diagnozę, której zechciał wysłuchać, odpowiedział tylko: – Interesujące.

Książkę czyta się jednym tchem, jest absolutnie zaskakująca. Richard kończy życie od miecza, którym wojował odkąd pamiętał, a ja czytając to, poczułam smutek, bo po prostu, jakkolwiek to kuriozalne, polubiłam go. I to było fenomenem tego człowieka.

This entry was posted in O książkach ogólnie, Recenzje and tagged , , , , , . Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>